Przodkowie w USA

Po kilku latach poszukiwań udało mi się nareszcie ustalić miejsce i datę ślubu (oraz jednocześnie miejsce zamieszkania) moich prapradziadków, którzy na przełomie XIX i XX wieku udali się za chlebem do USA.

Jak dotąd wiedzieliśmy tylko, że praprababcia Katarzyna Szuberla (z Terliczki na Podkarpaciu) udała się jako młoda kobieta wraz z siostrą do USA i tam poznała mojego prapradziadka Andrzeja Deca (z Borkowizny na Lubelszczyźnie), poślubiła go, urodziła w USA trójkę dzieci i wraz z Andrzejem oraz potomstwem wróciła do kraju. Wiedzieliśmy, że wrócili przed 1912, ponieważ w tym roku w Dębszczyźnie na Lubelszczyźnie urodził się mój pradziadek Władysław Dec. Reszta wydawała się tajemnicą nie do wyjaśnienia. Próbowałem oczywiście przeszukiwać internet, różne listy migrujących itp, ale wszelkie odkrywane informacje zawsze wydawały się nie całkiem pasujące.

Kilka dni temu kontrolnie wpisałem kolejny raz dane prapradziadka w wyszukiwarce na portalu Lubelskie Korzenie http://lubgens.eu i ze zdumieniem zauważyłem, iż w indeksach aktów małżeństw kiełczewickiej parafii pojawia się zarówno Andrzej Dec jak i Katarzyna Szuberla. Zdziwienie moje było tym większe, iż ślub miał się odbyć dopiero w 1922 roku co było niemożliwe (dzieci rodziły się im już kilkanaście lat wcześniej). Ponieważ na stronie nie było skanu napisałem do administratora strony prośbę o przesłanie aktu. Akt otrzymałem wczoraj.

Nie jest to akt małżeństwa w sensie ścisłym, a swego rodzaju polski akt legalizacji ślubu zawartego 19 sierpnia 1905 roku w Windber w Pensylwanii. Z dokumentu wynika, iż przodkowie moi na polską ziemię wrócili w 1911 roku i już wtedy chcieli zalegalizować małżeństwo. Ksiądz odmówił im jednak, gdyż dokument nie był poświadczony przez konsula rosyjskiego.

(Pierwszy polski kościół w Windber pw. św. Jana Kantego. Powstał w 1899 roku)

Co ciekawe Windber to mała miejscowość założona dopiero na progu XX wieku “gdy kompanie kolejowe posiadające tam znaczne obszary gruntu z węglem kamiennym, otworzyły w tej okolicy kopalnie tego minerału”. Że prapradziadek był górnikiem w USA w rodzinie akurat wiedziano.

Załączam dokument wraz z moją transkrypcją:

31.
Dec Andrzej
Katarzyna Szuberla

Działo się we wsi Kiełczewicach, dnia jedenastego października tysiąc dziewięćset dwudziestego drugiego roku o godzinie dziesiątej rano. – Do mnie Urzędnika Stanu Cywilnego stawili się osobiście: Andrzej Dec lat czterdzieści trzy mający, urodzony w Borkowiznie a zamieszkały w Dębszczyźnie, parafii tutejszej, syn Ludwika i Magdaleny z Gurgulów małżonków Deców i żona jego Katarzyna z Szuberlów Decowa lat trzydzieści siedem mająca, urodzona w Terliczce, Galicji Austryackiej a zamieszkała przy mężu w Dębszczyźnie, parafii tutejszej, córka Wojciecha i Marjanny z Więcków małżonków Szuberlów, w obecności pełnoletnich świadków: Kazimierza Deca i Stanisława Deca, obydwóch gospodarzy z Borkowizny i prosili o sporządzenie im aktu ślubnego w księgach aktów stanu cywilnego, według właściwego ich miejsca zamieszkania to jest we wsi Dębszczyzna, należącej do parafii Kiełczewice. To też na zasadzie Artykułu dziewięćdziesiątego czwartego Kodeksu Cywilnego Królestwa Polskiego, przystąpiliśmy do sporządzenia niniejszego aktu o zawartym związku małżeńskim w dniu dziewiętnastym sierpnia tysiąc dziewięćset piątego roku w Kościele Katolickim w Prowincji Windber, Północnej Ameryce. Dokument zawarcia ślubu był przez wyżej wymienionych po powrocie do Kraju w tysiąc dziewięćset jedenastym roku przedstawiony Proboszczowi parafii Kiełczewickiej Księdzu Władyslawowi Bienieckiemu, ale aktu sporządzić Ksiądz Bieniecki nie chciał z przyczyny że nie był poświadczony przez Konsula rosyjskiego w Ameryce. Akt ten, po przeczytaniu znajdującym się obecnym stronom interesownym, przez nas i nich został podpisany.- (podpis proboszcza)

(Podpisy:)
Andrzej Dec
Kazimierz Dec
Stanisław Dec

Opis parafii zawarty w XII tomie “Historyi polskiej w Ameryce” autorstwa ks. Wacława Kruszka (wydanej w 1908 roku):

Parafia św. Jana Kantego w Windber, Pa. (założona r. 1899.)

Do niedawna najbardziej oddaloną od Pittsburga i najbardziej w dyecezyi Pittsburskiej na wschód wysuniętą placówką polską była parafia św. Jana Kantego w Windber, w powiecie Somenset. Miasteczko Windber powstało zaledwie r. 1899, gdy kompanie kolejowe posiadające tam znaczne obszary gruntu z węglem kamiennym, otworzyły w tej okolicy kopalnie tego minerału.

Pierwszą parafię w Windber, składającą się ze Słowaków, Polaków, Litwinów i innych narodowości, zorganizował w r. 1899 ks. Jan Kopera, który nią zawiadował od stycznia do maja 1899, lecz w maju zachorował i miejsce to opuścił. Nabożeństwo odprawiało się w najętej hali. W czerwcu r. 1899 objął parafię tę ks. Franciszek Baczewski i rozpoczął, nie zwlekając, budowę kościoła i plebanii. Kościół drewniany w stylu gotyckim jest na 141 stóp długi a szeroki na 46,5 stóp, kosztuje $6,000, a urządzenia wewnętrzne $1,200. Familii należy do tego kościoła przeszło 200, najwięcej Słowaków, potem następują Polacy, Litwini, Niemcy, Irlandczycy i inni. Jest jedyna w tej okolicy parafia katolicka, a zaszczyt zorganizowania jej przypadł w udziale Polakom.

W marcu r. 1900 ks. Baczewiski ustąpił a nastąpił brat prałata ks. Franciszek Miśkiewicz, dotychczasowy assystent, który atoli po 6 tygodniach udał się do Ford City, a parafię w Windber objął na nowo ks. Jan Kopera, pierwotny jej organizator i założyciel. Dojeżdżał też do Dunlo, missyi w powiecie Cambria. W r. 1903 objął Windber ks. Jakób Saas.

Paweł Korzondkowski

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *